niedziela, 2 września 2012

c d l o v e

Czyzbym nie byla wystarczajaco dobra by byc blisko mnie? Warta tylko zrobienia kroku w przod a potem tchorzliwej ucieczki z miejsca w ktorym stalyby juz NASZE stopy. Zostalaby po nim tylko jedna juz ostatnia wiadomosc przeslana elektronicznie .. Moze kiedys odgadne te zagadke. Moze nigdy sie nie dowiem czym tak naprawde idstraszam. Dlaczego dla nikogo nie jestem wystarczajaco dobra do zblizenia sie, oddania w moje rece czastki siebie, swoujego swiata, swojego zycia. By jak puzel dopasowacl sie do mojego; stworzenia wspolnego wielotysiecznego obrazu, ktory oprawimy w antyrame i tak zawisnie na scianie by rozpoczac kolejny. Tesknie za soba, ktora nie mila oporow by ufac. Za soba, ktora czrula cos wiecej niz tylko radosc. Soba, ktora twzyla z kims jednosc. Wszystko w naszym zyciu ma swoj czas. Wiem. Na wszystko przychodzi pora. Byc moze szczescie innych jest dla mnie moim szczesciem, moja jednosciad z ich miloscia. Pragne zawsze kogos kogo nie powinnam, kto jest dla mnie kompletnie niedostepny kto ucieka odemnie sama nie wiem dlaczego. Podczas gdy ja potrzebuje odrobiny bliskosci. Tego cudownego stanu w ktorym nie znalazlam sie juz tak dlugo. Dreszczyku emocji gdy wybierasz z szafy jego ulubiony stroj. Pocalunku tak delikatnego, czystego, naszego, odgrywajacego role tylko na scenie moich ust. Smaku przyzadzanych potraw, zapach jego niepowtarzalnych perfum, koszuli za duzej na Ciebie lub niepasujacej Tobie do szortow czy leginsow. Zmyslowosci, kobiecosci, pozadania, romantyzmu a to wszystko w jego meskich oczach jako najlepsze , najpiekniejsze, jeedyne. Odglos sciagajacych mokasyn alo trampek, widok meskich chudych ramion. Dotyku meskiej, szorstkiej dloni, ktora poruszad Cie za kazdym razem gdy siega po to co w Twoim sercu aktualnie jest najjasniejsze, najmocniejsze, jedyne. Milosc. Ps: wiem, ze triche znowu smece i o tym samym wciaz ale moj zeszyt nie miesci juz moich wpisow.. dziekuje " Sara Pal" za komentarz, za Twoje slowa bo pokazalas mi, ze warto chociazby dla Ciebie dalej tu byc. Swoja historia, dodalas mi otuchy, strasznie sie ciesze ze napisalas. DZIEKUJE <3 Do lektury polecam secik Cafe del mar <3 oddaje klimat tego co chcialam przekazac Kocham was teskniac Princesspauliniet XOXO <3

l o v e

Czasem jedno spojrzenie , jeden smak dzwiek muzyki lub odglos miasta cicho wkradajace sie wspomnienie przenosi nas w swiat przeszloscci. Tesknota. Kiedys byla glownym z codziennych uczuc, ktore mieszkaly we mnie, moim dniu, nocy, poranku oraz kolejnym takim samym wieczorze. Po zamknieciu moich oczu widze siebie z tego czasu. Kiedy nic po za miloscia nie gralo roli, moj film, ktory stworzylam byl typowa komedia romantyczna przesiaknieta do granic mozliwosci uczuciem, erotyzmem, cudowna namietnoscia na dodatek doprawiona szczesciem. To slowo diametralnie zmienilo swoje znaczenie, kompletnie odmienilam je na potrzeby sytuacji w ktorej sie znalazlam. Tesknie. Za usciskiem rak, za muzyka, za wschodami slonca, pachnaca meskim zapachem posciela. Juz tylko odlamki tego co przezylam, jak rozbite na milion kawalkow lustro,przypominaja mi co to jest, co to byla dla mnie milosc. Dlon, ktora swoja delikatnoscia a zarazem meskim usciskiem wplata sie w moje wlosy. Ta sama lub inna dlon lekko oplatajaca moj rozowy od emocji policzek. Dlon,ktorej ksztalt, rozmiar, nietypowy tak delikatny ksztalt paznokci gdzies przelatuje we wspomnieniach. Obraz wolno zblizajacych sie ust, tak lekko, tak jak tylko my chcielismy, tak w jednosc, tak w nas. Chcialabymj by ktos przypomnial mi kim wtedy bylam, co czulam glebok, gdzies bardzo w srodku. Bym poczula meska dlon na swoich ramionach, bym wkladajac jego koszule czula jego subtelny zapach. Bym wiedziala, ze gdy dzwoni telefon ujrze na wyswietlaczu jego imie. Imie, ktore po odwroceniu kolejnosci liter stworzy moje, bo bedziemy jednoscia. Wspolnyym slowem,swiatem, wspolnym mieszkaniem do ktorego codzien bede wracala z innym wyrazem twarzy. Bo kazda nasza wspolna chwila bedzie inna. Przygryzam warge, zastanawiam sie dlaczego tesknie? Jaki jest powod mojej niecodziennej bezsennosci? Moze pragne zbyt wiele? Moze zbyt malo? Chciallabym by poprosil mnie do tanca, nie wazne jakbym wtedy wygladala,d czy byloby to moja najlesza sukienka czy pizamowa suknia balowa, nie wadzne czy w ogrodzie, nad rzeka, na parkiecie wazne w jaki sposob - szarmancko zabawno meski. Objalby delikatniee lecz potem prowadzilby stanowczo kazdym krokiem, do przodu jak przez zycie,. Jak w naszym swiecie.