piątek, 11 listopada 2011

Sweet Home

Tak, przyjechalam na kilka dni do mojego rodzinnego miasta, wkońcu, od dość długiego czasu. Znowu nie mam zdjęć, ale następny post to już bankowo zdjęcia! NAPEWNO!
Mam dla was za to film, z imprezy co prawda, jestem na nim zaledwie z dwie sekundy ale zastanawiałam się czy mnie wychaczycie która to sekunda :) Best Party Ever!
Mam dla was muzykę z którą ostatnio totalnie się nie rozstaje, Skrillex owładnął moje serce, muzyczna miłość o tak!
Wracając znowu tutaj naprawde zaczynam doceniać to, że życie dało mi szanse mieszkać gdzie indziej, w miejscu które paradoksalnie zaczynam kochać. Nigdy bym nawet nie śniła, że właśnie tam odnajdę siebie. Jednak rzeczy których najbardziej się nie spodziewamy przydażają się totalnie poza naszym wyobrażenie i realiami naszego życia. Smakują najpiękniej ♥





2 komentarze: